Chciałabym zacząć, od jednej krótkiej Notki. A otóż, chciałabym wam napisać jakieś opowiadanie ; >
Myślę że się spodoba.
Nigdy
nie zastanawiałam się nad tym jak umrę. Ale umrzeć za kogoś kogo się
kocha, wydaje się dobrą śmiercią. Jak zwykle, kolejna wycinka z mojego
życia zaczęła się powtarzać. Nie potrafiłam pogodzić się z tym, że
zostanę sama, umierając, a on będzie żył wiecznie. Z drugiej strony, to
może lepiej dla mnie. Jedyna osoba, która będzie się cieszyła z mojej
śmierci jest "Śmierć". I Buum. Mój sen był okropny.
Ale byłam szczęśliwa, bo siedział koło mnie Edward, i nie chcąc mnie puścić
pocałował. Moje życie, zmieniało się w papierek od cukierka. Kiedyś,
ktoś musi zdjąć papierek, żeby dobić się do wnętrza. Ale cóż. Może tylko
ja świruję.Sama nie wiem.Bardzo kocham rzeczywistość, ale czasami przerasta mnie jej piękno, które jest zbyt piękne jak dla mnie. - Napisałam krótką wycinkę, z uczuć Belli "Zmierzch" . Myślę, że się spodobało. Pozdrawiam was dziubki ♥
Świetny blog :*
OdpowiedzUsuń